środa, 18 grudnia 2019

Setny Wpis!


Hejka!

Chciałabym wam serdecznie podziękować, że jesteście tyle tutaj ze mną, że czytacie moje wypociny. Nigdy, przenigdy mój blog nie miał aż tylu wpisów... Może dlatego, że nigdy mi nie przyszedł pomysł, żeby pisać o czymś, o czym ja kocham robić od małego dzieciaka? Jest 1200+ wyświetleń! Nie spodziewałam się takiej liczby. Pierwszy wpis pojawił się 23-ego września 2019 r., a dzisiaj 18-ego grudnia dodaje 100 wpis. Aż się w oku kręci łezka. Jeszcze raz dziękuje!

wtorek, 17 grudnia 2019

Tura 17 - Cz. 5 (ostatnia)

17. Rodzina ŻEBERKO | Tura IV

Hubert miał urodziny, lecz wszyscy dosyć późno wstali i nie udało im się wcześniej przygotować tortu. Na całe szczęście Barbara wcześnie kończyła pracę niż synek szkołę więc mogła zrobić ciasto i wbić do niego świeczki. Zaraz jak Hubert przyjechał zdmuchnął je, stając się nastolatkiem. Wybrał "ścieżkę" popularności.

Wieczorem Barbara i Paweł wzięli szybki ślub w salonie.


18. Rodzina BĄBELKI | Tura I

Do rodziny Bąbelki należy Aaron Bertino oraz Dagmara Bąbel. Kupili mały domek rodzinny na ul. leśnej 1. W środku była w miarę umeblowana kuchnia, w łazience było to co najważniejsze, w dwóch sypialniach były łóżka i salon udało im się urządzić po swojemu. Resztę wiedzieli, że sobie sami muszą dorobić. Aaron się za bardzo nie rozgościł w domu bo musiał lecieć do roboty. Daga przywitała gości, którzy chcieli ją przywitać w sąsiedztwie (pomimo, że Kaczy Sad jest mały i każdy powinien się ze sobą znać xD). Przyszedł Rogus Cymbergaj, Xavery Embargo i Calista Farciarz.

Wieczorem następnego dnia Dagmara zaprosiła Manuela. Chciała przygotować dla niego romantyczną kolację (niestety ze starszym kuzynem na karku) i może przeżyć swój pierwszy raz? Ale najpierw niech przyjdzie. Rano także się zabawili. Byli w sobie zakochali, ale jednak Daga wiedziała, że na Manuelu nie chce skończyć. Ciekawe jak to byłoby uprawiać bara-bara z robotem... Nie zdążyli zjeść razem śniadanie, gdyż każdy z domowników musiał uciekać do pracy.


sobota, 14 grudnia 2019

Tura 17 - Cz. 4

13. Rodzina BĄBLE | Tury zakończone

14. Rodzina BĄBELEK | Tura IX

Informacja: Między Agatą a Klarą jest 4 dni/lata różnicy więc tę turę rozegram bez najmłodszej członkini. Dopiero w turze 10 (a w Kaczym Sadzie 18) zawita do rodzinnego domu.

Melisa tak bardzo się ucieszyła z powrotu najstarszej córki. Była z niej taka dumna! Nieważne, że ona przyjechała po północy i kobieta była zmęczona po pracy, musiała przywitać i zrobić jej ulubione danie. Absolwentka zaczęła opowiadać dokładniej co się działo na studiach (hej, przecież nie miała czasu dzwonić do mamy!). Jej marzenie o otworzeniu galerii stawało się jeszcze bardziej realniejsze niż jak było dzieckiem - miała pieniądze ze stypendium, które uzbierała przez te 4 lata. Jej matka poszła spać, a ona pełna wigoru zaczęła malować kolejne obrazy. Studia nauczyły ją nie spać całą noc i czuć się wypoczętym dlatego miała siłe, żeby posprzątać po wczorajszej kolacji z mamą i zrobić śniadanie. Klara nie mogła pozwolić, żeby matka ją utrzymywała (chociaż nalegała) i zabrała się za szukanie pracy. Zaczynała następnego dnia o godzinie 10. Już na start dostała 4 poziom kariery, a po powrocie z niej dostała awans! Super!



15. Rodzina BĄBELKA | Tura IX

Róża i Józef jeździli do pracy, aby móc awansować na wyższe szczeble kariery. Mężczyzna musiał się nauczyć logiki więc wieczorami przesiadywał przy teleskopie. Kornel rozwijał swoje umiejętności, żeby móc mieć więcej stypendiów.



16. Rodzina ŹDZIEBEŁEK | Tura VIII

Rano Michalina zadzwoniła do dyrektora, żeby go zaprosić na godzinę 17:00 na kolację. Może się uda, żeby jej dzieci poszły do prywatnej szkoły? Specjalnie na tę okazję wzięła urlop (hej, przez całe życie pracowało i jej się uzbierało aż 11 dni wolnego!). Maciej miał dzisiaj wolne więc mógł się skupić na potrawie. Właśnie się zastanawiał czy zrobić może deser czy obiad. Będzie to taki podwieczorek więc może jednak ciasto? Ciasto Czekoladowe brzmiało bardzo dobrze. Niestety Maciej wywołał tym deserem pożar. Miał opanowane ochronę przeciwpożarową więc próbował ugasić, ale przyjechał strażak. O dziwo, ciasto było całe. O godzinie 16 każdy się szykował na przyjazd dyrektora. Kiedy wszyscy byli gotowi akurat przyjechał dyrektor. Michalina przywitała, a Maciej rozłożył dla każdego ciasto. Wszyscy zasiedli do stołu. Głowa rodziny oprowadził dyrektora po całym domu. Pokazał najpierw salon, potem kuchnie, górny salon i pokoje dzieci. Nikt nie wiedział, że dzień wcześniej był remont salonu. Tyle wystarczyło, żeby dzieci dostały się do szkoły prywatnej.

W sobotę Maurycy pojechał do pasażu w Kaczym Sadzie. Wcześniej jednak zmienił ubrania i fryzurę. Może się uda znaleźć jakąś atrakcyjną, piękną, mądrą i chcącą założyć rodzinę dziewczynę? Ale najpierw musi sobie kupić komórkę. Potem poznał Jolantę Kostur. Miał z nią jedną kreskę chemii. Była ostatnia w rankingu chemii. Po południu chłopak wrócił do domu.

Maurycemu najbardziej podobała się Anna Melon. Na początku nie zwracał na nią uwagi w szkole, ale coś go popchnęło, żeby ją zaprosić do domu. Kiedy bliżej ją poznał okazało się, że jest mega mega piękna! Nie przeszkadzało chłopakowi, że jest zima. Musiał jej pokazać altankę. Na początku rozmawiali, a potem zaprosił ją do tańca klasycznego. Zamarzli na tyle, że poszli do jego pokoju, a tam... odbył się ich pierwszy pocałunek i stali się stałą sympatią.