13. Rodzina BĄBLE | Tury zakończone
14. Rodzina BĄBELEK | Tura IX
Informacja: Między Agatą a Klarą jest 4 dni/lata różnicy więc tę turę rozegram bez najmłodszej członkini. Dopiero w turze 10 (a w Kaczym Sadzie 18) zawita do rodzinnego domu.
Melisa tak bardzo się ucieszyła z powrotu najstarszej córki. Była z niej taka dumna! Nieważne, że ona przyjechała po północy i kobieta była zmęczona po pracy, musiała przywitać i zrobić jej ulubione danie. Absolwentka zaczęła opowiadać dokładniej co się działo na studiach (hej, przecież nie miała czasu dzwonić do mamy!). Jej marzenie o otworzeniu galerii stawało się jeszcze bardziej realniejsze niż jak było dzieckiem - miała pieniądze ze stypendium, które uzbierała przez te 4 lata. Jej matka poszła spać, a ona pełna wigoru zaczęła malować kolejne obrazy. Studia nauczyły ją nie spać całą noc i czuć się wypoczętym dlatego miała siłe, żeby posprzątać po wczorajszej kolacji z mamą i zrobić śniadanie. Klara nie mogła pozwolić, żeby matka ją utrzymywała (chociaż nalegała) i zabrała się za szukanie pracy. Zaczynała następnego dnia o godzinie 10. Już na start dostała 4 poziom kariery, a po powrocie z niej dostała awans! Super!
15. Rodzina BĄBELKA | Tura IX
Róża i Józef jeździli do pracy, aby móc awansować na wyższe szczeble kariery. Mężczyzna musiał się nauczyć logiki więc wieczorami przesiadywał przy teleskopie. Kornel rozwijał swoje umiejętności, żeby móc mieć więcej stypendiów.
16. Rodzina ŹDZIEBEŁEK | Tura VIII
Rano Michalina zadzwoniła do dyrektora, żeby go zaprosić na godzinę 17:00 na kolację. Może się uda, żeby jej dzieci poszły do prywatnej szkoły? Specjalnie na tę okazję wzięła urlop (hej, przez całe życie pracowało i jej się uzbierało aż 11 dni wolnego!). Maciej miał dzisiaj wolne więc mógł się skupić na potrawie. Właśnie się zastanawiał czy zrobić może deser czy obiad. Będzie to taki podwieczorek więc może jednak ciasto? Ciasto Czekoladowe brzmiało bardzo dobrze. Niestety Maciej wywołał tym deserem pożar. Miał opanowane ochronę przeciwpożarową więc próbował ugasić, ale przyjechał strażak. O dziwo, ciasto było całe. O godzinie 16 każdy się szykował na przyjazd dyrektora. Kiedy wszyscy byli gotowi akurat przyjechał dyrektor. Michalina przywitała, a Maciej rozłożył dla każdego ciasto. Wszyscy zasiedli do stołu. Głowa rodziny oprowadził dyrektora po całym domu. Pokazał najpierw salon, potem kuchnie, górny salon i pokoje dzieci. Nikt nie wiedział, że dzień wcześniej był remont salonu. Tyle wystarczyło, żeby dzieci dostały się do szkoły prywatnej.
W sobotę Maurycy pojechał do pasażu w Kaczym Sadzie. Wcześniej jednak zmienił ubrania i fryzurę. Może się uda znaleźć jakąś atrakcyjną, piękną, mądrą i chcącą założyć rodzinę dziewczynę? Ale najpierw musi sobie kupić komórkę. Potem poznał Jolantę Kostur. Miał z nią jedną kreskę chemii. Była ostatnia w rankingu chemii. Po południu chłopak wrócił do domu.
Maurycemu najbardziej podobała się Anna Melon. Na początku nie zwracał na nią uwagi w szkole, ale coś go popchnęło, żeby ją zaprosić do domu. Kiedy bliżej ją poznał okazało się, że jest mega mega piękna! Nie przeszkadzało chłopakowi, że jest zima. Musiał jej pokazać altankę. Na początku rozmawiali, a potem zaprosił ją do tańca klasycznego. Zamarzli na tyle, że poszli do jego pokoju, a tam... odbył się ich pierwszy pocałunek i stali się stałą sympatią.




