Wpis z 13.09.2019;
1. Rodzina ŹDZIEBEŁKO | Tura XII
Rano bliźniaczki, Jagoda i Malina miały urodziny. Najpierw jedną przyprowadziła babcia, a drugą matka. Oboje postanowiły się ubrać w kolor swoich owoców; Jagoda na fioletowo, a Malina na różowo. W ramach prezentu urodzinowego nie musiały pójść do szkoły (to nic, że to był ich pierwszy dzień) i spędzić je wraz z rodziną oraz psem, Seylem.
Petunia zaczęła grać na pianinie, Beniamin zaprosił Lilię do wolnego tańca, a dziewczynki temu wszystkiemu się przypatrywały. To była taka idealna rodzina... Zbyt idealna...
Jagoda poczuła, że jej obowiązkiem jest opiekowanie się gospodarstwem. Podobało jej się to. Tak bardzo jak nauka sztuczek Seyla, który się uczył dosyć wolno. W przeciwieństwie do jej siostry bliźniaczki, która wolała się bawić zabawkami. Nikt nie wiedział, że Malinie podobał się fitness.
Każdego wieczoru kiedy tylko mogły, biły się na poduszki na tyle mocno, że wiele piór z poduszek leżało na podłodze.
W niedzielę Lilia zaprosiła brata z narzeczoną, Michaliną oraz ich psiakiem Izaakiem. Przez myśl jej przeszło, że szkoda, że to nie jest suczka. Seyl mógłby zostać psim ojcem. Petunia była taka szczęśliwa i taka dumna ze swoich dzieci - Lilia stworzyła piękną rodzinę z Beniaminem, Maciej właśnie zakładał swoją. Tak się rozmarzyła, że wywołała pożar. Straż pożarna szybko przyjechała, a ciasto musiało pójść do śmietnika.
Wieczorem, kiedy rodzina Macieja wróciła do domu, Petunia, Lilia i Jagoda mogły pójść do szklarni. Młoda zbierała plony, Lilia nawoziła i sadziła, a Petunia wyrywała wszystkie chwasty jakie zdołała zobaczyć na jej słaby wzrok.
2. Rodzina FIOŁEK | Tura XII
Pokój Michaliny został przerobiony dla pokój dla dziecka. Na razie się nie zapowiadało na to, żeby wracała, a wręcz przeciwnie. Doszły już słuchy do rodziców, że się zaręczyła.
Xavery starał się wszystko robić dla Kingi. Przecież nosiła jego dziecko w brzuchu. Musiała zdrowo się odżywiać. Kseni nie podobało się, że Kinga "wykorzystuje" jej syna do swoich zachcianek. Gdy tylko Xavery nie widział przy obiedzie, przyszła teściowa chlusnęła ją ze szklanki. A to jędza! Kinga poszła na górę się uspokoić, ale od tych nerwów zaczęła rodzić! Ale w tym samym czasie kot zaczął umierać. Ksenia myślała, że jak synowa mogła zacząć rodzić w tym czasie?! Kiedy jej ukochany kotek umiera?! Na świat przyszła zielonoskórna Tytania [Największy księżyc Urana]. Xavery był dumnym ojcem hybrydy.
Ciekawostka: Musiałam 20 razy wejść do rodziny, żeby taką "piękność" zdobyć. Już traciłam nadzieje, że kiedykolwiek mi się urodzi taka mieszanka.
Ksenia specjalnie dla Rufusa przygotowała Tytanii mleko mądrości, gdyż dziadzio miał ochotę nauczyć wnuczkę mówić. Kinga nauczyła ją chodzić, a Xavery uczyć ją korzystać z nocnika. Niestety Tytania za długo nie bawiła się z dziadkiem. Następnego dnia umarł. Ksenia popadła w żałobę, ale dzięki wnuczce, a raczej pseudownuczce trochę jej się poprawił humor. Nauczyła ją kołysanki! Wieczorem Ksenia dołączyła do Rufusa...
3. Rodzina ANTONIM | Tura XII
Klara Antonim nie przejęła się tym, że jedyna siostra zmarła. Trzymali raczej chłodne stosunki, a po jej wyprowadzce nie utrzymywali kontaktu, chociaż cieszyła się ze spadku. Także trochę pieniędzy dostał Wojtek Cymbergaj, który z nimi mieszkał. Było im dobrze, kochali się. Bliźniaki od Klary byli już wystarczająco dorośli, że chcieli jedynie szczęścia matki. Do tej pory nie dowiedzieli się kim jest ich biologiczny ojciec.
Pawełek zaprosił Basię do kawiarenki na plaży. Oby coś z tego wyszło. Chłopak był taki nieśmiały i musiał wiele myśleć jak ułożyć w słowach zaproszenie. Był szczęśliwy, że się zgodziła.
Jak przyjechali to nie mogli się dogadać, ale łaskotki uratowały wszystko. Parze nie przeszkadzał deszcz. Zrobiła się bardzo gorąca atmosfera tak, że Pawełek odważył się ją pocałować gorącą. Wiedział, że to ta jedyna i postanowił się oświadczyć. Wydawało się, że za szybko, ale Basia się zgodziła. I to wszystko na 1 randce.
niedziela, 6 października 2019
Tura 11 Cz. 4 (Ostatnia)
Wpis z 12.09.2019;
14. Rodzina BĄBELEK | Tura III (3)
Melisa dostała od swojej byłej szwagierki różne rzeczy dla dzieci, a także "pomoc" w rodzaju krawieckich rzeczy, które mogła sprzedać. Zostawiła sobie po jednej rzeczy. Melisa nie miała pieniędzy na niańkę dlatego musiała z urlopu brać, a na dodatek Agata stała się małym dzieckiem, a rano Klara stała się dzieckiem. Przynajmniej będzie mogła się zaopiekować młodszą siostrą.
Niestety, jak wspominałam, jeśli nie było stać ją na opiekunkę to także na meble dla Klary. Przykro mi, będziesz spała z mamą. Na razie, jak się wszystko ułoży. Melisa nie dawała rady - ogarniać dom, nauczyć Agatę wszystkiego co mogła i do tego jeszcze pobawić się z Klarą. Kuchnia była usyfiona, ale co mogła poradzić ?
15. Rodzina BĄBELKA | Tura III (3)
Róża nadal jak tylko mogła pomagała swojej szwagierce (to nic, że byłej). Podarowała jej wystarczającą ilość simoleonów, żeby mogła opłacić rachunki z poprzedniego miesiąca, z tego oraz z następnego. Melisa nie mogła w to uwierzyć. Przynajmniej nie będzie miała komornika na głowie!
Rano Róża oraz Józef postanowili nareszcie wziąć ślub. To już była ta pora, ten czas. Wzięli do samochodu, by móc pojechać do nowo otwartej parceli - Parku ślubnego, by tam przysiąść sobie miłość na wieki. Było ciepło, na dodatek słoneczko grzało a para młoda pod łukiem złożyła sobie przysięgę małżeńską. Na tą uroczystość była rodzina Ździebełko, rodzina Bąbel (Melisa) oraz inni randomowi ludzie z pracy/z miasta. A propo przypadkowych simów, jeden z nich podszedł do szampana by wznieść toast za zdrowie pary młodej! Po zjedzeniu uroczystego obiadu, Róża i Józef zatańczyli swój pierwszy taniec. Było to takie romantyczne...
W nocy wrócili do domu, gdzie odbyli miłą zabawę w szafie garderobianej.
Józefowi zamarzył się ptak, którego sobie kupił w ramach prezentu małżeńskiego.
16. Rodzina ŹDZIEBEŁEK | Tura II (2)
Zbliżał się ranek, a w myślach Michaliny zrodził się pomysł, żeby zaadoptować psa! Po krótkiej rozmowie z Maciejem (oraz pocałunku) dziewczyna złapała za telefon, żeby zadzwonić do schroniska. Uzgodnili, że z chęcią przygarną jakiegoś szczeniaczka. Godzinę później przyjechała osoba, która się tym zajmuje. Przywiozła im psa płci męskiej. Od razu Michalina się w nim zakochała. Nazwała go Izaak. Maciej nie miał nic przeciwko. Niestety to był młody pies więc trzeba było go wiele nauczyć - gdzie się znajduję miska oraz to, żeby nie szczał na podłodze. Trochę to potrwa... Na pewno.
Następnego dnia Maciej coś zadecydował. Nie powiedział tego Michalinie, żeby zrobić jej niespodziankę. Wieczorem, kiedy oboje wrócili z pracy zaprosił ją na przedmieście. Zamówili taksówkę i pojechali do słynnego bistra lat 50-tych. Tam już był zarezerwowany dla nich stolik. Kelner nalał im do kieliszków szampana, by mogli wznieść toast. Ale za co? A za to, że mieszkali razem. W trakcie jedzenia chłopak nareszcie się odważył i wysunął do Michaliny pudełko. W środku był pierścionek zaręczynowy. Była taka szczęśliwa, że powiedziała tak! Poszli świętować do budki fotograficznej gdzie, hyhy się zabawili.
Chłopak znalazł numer do swojej byłej dziewczyny. Tak dawno się nie widzieli, od czasu studiów. Michalina była w pracy, on miał dzisiaj wolne więc zaprosił Wandę do siebie. Nie była jeszcze w jego nowym domu. Ciekawe czy znajdą jeszcze są na tych samych falach. Na początku nie mogli się porozumieć... Może Wanda nadal ma łaskotki? Okazało się, że tak! Ona tak słodko się śmiała... Ciekawe czy również miała taką gładką skórę jak kiedyś. Nie wiedział, że Wanda odebrała to jako flirt. Weszli do środka, gdzie chłopak upiekł ciasto, żeby mogli zjeść coś słodkiego do kawy. Wanda pobawiła się trochę z Izaakiem. Zachowywali się przez chwilę jakby nigdy się nie rozstali. Pod wieczór wróciła Michalina z pracy. Kiedy zobaczyła byłą kochankę swojego narzeczonego od razu ją wyprosiła, a z Maciejem się pokłóciła. Nie życzyła sobie, żeby ktoś tutaj się kręcił (zwłaszcza, jak zrobiła się zazdrosna).
14. Rodzina BĄBELEK | Tura III (3)
Melisa dostała od swojej byłej szwagierki różne rzeczy dla dzieci, a także "pomoc" w rodzaju krawieckich rzeczy, które mogła sprzedać. Zostawiła sobie po jednej rzeczy. Melisa nie miała pieniędzy na niańkę dlatego musiała z urlopu brać, a na dodatek Agata stała się małym dzieckiem, a rano Klara stała się dzieckiem. Przynajmniej będzie mogła się zaopiekować młodszą siostrą.
Niestety, jak wspominałam, jeśli nie było stać ją na opiekunkę to także na meble dla Klary. Przykro mi, będziesz spała z mamą. Na razie, jak się wszystko ułoży. Melisa nie dawała rady - ogarniać dom, nauczyć Agatę wszystkiego co mogła i do tego jeszcze pobawić się z Klarą. Kuchnia była usyfiona, ale co mogła poradzić ?
15. Rodzina BĄBELKA | Tura III (3)
Róża nadal jak tylko mogła pomagała swojej szwagierce (to nic, że byłej). Podarowała jej wystarczającą ilość simoleonów, żeby mogła opłacić rachunki z poprzedniego miesiąca, z tego oraz z następnego. Melisa nie mogła w to uwierzyć. Przynajmniej nie będzie miała komornika na głowie!
Rano Róża oraz Józef postanowili nareszcie wziąć ślub. To już była ta pora, ten czas. Wzięli do samochodu, by móc pojechać do nowo otwartej parceli - Parku ślubnego, by tam przysiąść sobie miłość na wieki. Było ciepło, na dodatek słoneczko grzało a para młoda pod łukiem złożyła sobie przysięgę małżeńską. Na tą uroczystość była rodzina Ździebełko, rodzina Bąbel (Melisa) oraz inni randomowi ludzie z pracy/z miasta. A propo przypadkowych simów, jeden z nich podszedł do szampana by wznieść toast za zdrowie pary młodej! Po zjedzeniu uroczystego obiadu, Róża i Józef zatańczyli swój pierwszy taniec. Było to takie romantyczne...
W nocy wrócili do domu, gdzie odbyli miłą zabawę w szafie garderobianej.
Józefowi zamarzył się ptak, którego sobie kupił w ramach prezentu małżeńskiego.
16. Rodzina ŹDZIEBEŁEK | Tura II (2)
Zbliżał się ranek, a w myślach Michaliny zrodził się pomysł, żeby zaadoptować psa! Po krótkiej rozmowie z Maciejem (oraz pocałunku) dziewczyna złapała za telefon, żeby zadzwonić do schroniska. Uzgodnili, że z chęcią przygarną jakiegoś szczeniaczka. Godzinę później przyjechała osoba, która się tym zajmuje. Przywiozła im psa płci męskiej. Od razu Michalina się w nim zakochała. Nazwała go Izaak. Maciej nie miał nic przeciwko. Niestety to był młody pies więc trzeba było go wiele nauczyć - gdzie się znajduję miska oraz to, żeby nie szczał na podłodze. Trochę to potrwa... Na pewno.
Następnego dnia Maciej coś zadecydował. Nie powiedział tego Michalinie, żeby zrobić jej niespodziankę. Wieczorem, kiedy oboje wrócili z pracy zaprosił ją na przedmieście. Zamówili taksówkę i pojechali do słynnego bistra lat 50-tych. Tam już był zarezerwowany dla nich stolik. Kelner nalał im do kieliszków szampana, by mogli wznieść toast. Ale za co? A za to, że mieszkali razem. W trakcie jedzenia chłopak nareszcie się odważył i wysunął do Michaliny pudełko. W środku był pierścionek zaręczynowy. Była taka szczęśliwa, że powiedziała tak! Poszli świętować do budki fotograficznej gdzie, hyhy się zabawili.
Chłopak znalazł numer do swojej byłej dziewczyny. Tak dawno się nie widzieli, od czasu studiów. Michalina była w pracy, on miał dzisiaj wolne więc zaprosił Wandę do siebie. Nie była jeszcze w jego nowym domu. Ciekawe czy znajdą jeszcze są na tych samych falach. Na początku nie mogli się porozumieć... Może Wanda nadal ma łaskotki? Okazało się, że tak! Ona tak słodko się śmiała... Ciekawe czy również miała taką gładką skórę jak kiedyś. Nie wiedział, że Wanda odebrała to jako flirt. Weszli do środka, gdzie chłopak upiekł ciasto, żeby mogli zjeść coś słodkiego do kawy. Wanda pobawiła się trochę z Izaakiem. Zachowywali się przez chwilę jakby nigdy się nie rozstali. Pod wieczór wróciła Michalina z pracy. Kiedy zobaczyła byłą kochankę swojego narzeczonego od razu ją wyprosiła, a z Maciejem się pokłóciła. Nie życzyła sobie, żeby ktoś tutaj się kręcił (zwłaszcza, jak zrobiła się zazdrosna).
Tura 11 Cz. 3
Wpis z 12.09.2019;
11. Rodzina BĄBEL | Tura VII (7)
Eliza kochała to, jak cała rodzina schodziła się na jakiś posiłek przygotowany przez nią lub przez Radka. Nie wiedziała jednak, że dzieci udawały przed dorosłymi, że się lubią. Gdy tylko mogli dręczyli się nawzajem. A to młody zaczynał, a to dziewczyna. Ciężko było... Radek miał dzisiaj wolne więc z synem pokopał trochę w piłkę.
Następną ofiarą Janka była Bogusia Lew.
Było tak gorąco lato, że pływanie w basienie dla Jakuba skończyło się udarem słonecznym. Musiał szybko pójść się napić wody. Wieczorem, kiedy było chłodniej Eliza urządziła przyjęcie urodzinowe dla Kuby. Nawet teraz była okazja, żeby podręczyć trochę siostrę.
Normalnie tura 11 jest pełna romansów. Jakub poszedł 1 dzień do liceum, przyprowadził koleżankę z którą miał 2 kreski chemii. Szybko się zaczęli całować. W sumie jak Janek przy oczach dzieci siostry się całował to gdzieś Kubie siedziało w głowie jak to robić.
12. Rodzina UCZENI | Tura 6?
Gustaw w tej turze kończy studia, a jeszcze nie mam pojęcia czy któryś z nastolatków będzie szedł na studia dlatego do akademika wprowadziłam dziewczynę ze skrzyni rodzin - Marlę Szkiełko. Wprowadzka była wieczorem więc wynajęła pokój i wszyscy poszli spać. Rano Gustaw poznał dziewczynę. Nie spodobali się sobie, ale Marli spodobał się Waldemar Niezapominajka. Ten jednak odrzucił jej zaloty. Po rozmowie z Damazym Kwakiem postanowiła z nim poflirtował. Udało się.
Gustawowi wreszcie się udało skończyć studia. Szkoda jednak, że Rozalia nie dożyła do tych czasów. Wprowadzi się do siostry, Julki oraz jej żony, Calisty.
Od tej pory ta rodzina jest "zawieszona" do czasu, aż wprowadzę kogoś z Kaczego Sadu.
13. Rodzina BĄBLE | Tura V (5)
Nareszcie układ domu się sprawował. Przynajmniej osoba, która gotowała nie musiała latam tam i tu, żeby rozkładać talerze. Jednak ta rodzina wykazywała się głupotą - Ja im każę coś zrobić, a oni "nie mogę przejść" i wyłącza się interakcja. Grrr... Arnold został sam z dzieciakami więc każde z nich wykąpał i położył spać. Nie miał czasu, żeby sobie ugotować jedzenie dlatego na szybko zjadł zepsute, co spowodowało u niego zatrucie pokarmowe.
Dorotka widząc, że dzieciaki spały na kojcu dla kota to nie mogła z wściekłości. Przecież mają swoje łóżeczka! Za karę musiał spać na kanapie w salonie.
Rano Aaron miał urodziny. Na całe szczęście. Rodzina Bertino było kochającą się rodziną. Adelajda pokochała syna całym sercem, a nie wyobrażała sobie życia bez Arka. A Dorotka... widziała jak się Arnold stara, ale za każdym razem przyłapywała go leżącego na kanapie, a Daga robiła co chciała. Do teego zwolnili go z pracy! Każdą kłótnie Dorotka starała się z daleka od Dagi.
Następnego dnia czarnowłosa dziewczynka miała urodziny. Arnold myślał, że te urodziny uspokoją żonę, ale nie. Nie pozwoliła mu wrócić do łóżka. Nie wiadomo co się stało z Dagą po szkole (ciężko kontrolować 6 simów) ale nagle dostała udaru cieplarnego oraz jej potrzeby były na czerwono. Nie dała mi kontrolować, żeby jadła. Albo mdlała albo szła do łóżka. Niestety...
11. Rodzina BĄBEL | Tura VII (7)
Eliza kochała to, jak cała rodzina schodziła się na jakiś posiłek przygotowany przez nią lub przez Radka. Nie wiedziała jednak, że dzieci udawały przed dorosłymi, że się lubią. Gdy tylko mogli dręczyli się nawzajem. A to młody zaczynał, a to dziewczyna. Ciężko było... Radek miał dzisiaj wolne więc z synem pokopał trochę w piłkę.
Następną ofiarą Janka była Bogusia Lew.
Było tak gorąco lato, że pływanie w basienie dla Jakuba skończyło się udarem słonecznym. Musiał szybko pójść się napić wody. Wieczorem, kiedy było chłodniej Eliza urządziła przyjęcie urodzinowe dla Kuby. Nawet teraz była okazja, żeby podręczyć trochę siostrę.
Normalnie tura 11 jest pełna romansów. Jakub poszedł 1 dzień do liceum, przyprowadził koleżankę z którą miał 2 kreski chemii. Szybko się zaczęli całować. W sumie jak Janek przy oczach dzieci siostry się całował to gdzieś Kubie siedziało w głowie jak to robić.
12. Rodzina UCZENI | Tura 6?
Gustaw w tej turze kończy studia, a jeszcze nie mam pojęcia czy któryś z nastolatków będzie szedł na studia dlatego do akademika wprowadziłam dziewczynę ze skrzyni rodzin - Marlę Szkiełko. Wprowadzka była wieczorem więc wynajęła pokój i wszyscy poszli spać. Rano Gustaw poznał dziewczynę. Nie spodobali się sobie, ale Marli spodobał się Waldemar Niezapominajka. Ten jednak odrzucił jej zaloty. Po rozmowie z Damazym Kwakiem postanowiła z nim poflirtował. Udało się.
Gustawowi wreszcie się udało skończyć studia. Szkoda jednak, że Rozalia nie dożyła do tych czasów. Wprowadzi się do siostry, Julki oraz jej żony, Calisty.
Od tej pory ta rodzina jest "zawieszona" do czasu, aż wprowadzę kogoś z Kaczego Sadu.
13. Rodzina BĄBLE | Tura V (5)
Nareszcie układ domu się sprawował. Przynajmniej osoba, która gotowała nie musiała latam tam i tu, żeby rozkładać talerze. Jednak ta rodzina wykazywała się głupotą - Ja im każę coś zrobić, a oni "nie mogę przejść" i wyłącza się interakcja. Grrr... Arnold został sam z dzieciakami więc każde z nich wykąpał i położył spać. Nie miał czasu, żeby sobie ugotować jedzenie dlatego na szybko zjadł zepsute, co spowodowało u niego zatrucie pokarmowe.
Dorotka widząc, że dzieciaki spały na kojcu dla kota to nie mogła z wściekłości. Przecież mają swoje łóżeczka! Za karę musiał spać na kanapie w salonie.
Rano Aaron miał urodziny. Na całe szczęście. Rodzina Bertino było kochającą się rodziną. Adelajda pokochała syna całym sercem, a nie wyobrażała sobie życia bez Arka. A Dorotka... widziała jak się Arnold stara, ale za każdym razem przyłapywała go leżącego na kanapie, a Daga robiła co chciała. Do teego zwolnili go z pracy! Każdą kłótnie Dorotka starała się z daleka od Dagi.
Następnego dnia czarnowłosa dziewczynka miała urodziny. Arnold myślał, że te urodziny uspokoją żonę, ale nie. Nie pozwoliła mu wrócić do łóżka. Nie wiadomo co się stało z Dagą po szkole (ciężko kontrolować 6 simów) ale nagle dostała udaru cieplarnego oraz jej potrzeby były na czerwono. Nie dała mi kontrolować, żeby jadła. Albo mdlała albo szła do łóżka. Niestety...
Subskrybuj:
Posty (Atom)








