środa, 16 października 2019

Tura 14 Cz. 4 (ostatnia)


16. Rodzina Ździebełek | Tura V

Maciej w czasie kolacji niepewnie rozpoczął temat o drugim dziecku. Każdy z nich przecież miał rodzeństwo, a on chciałby, żeby Maurycy także miał. Michalina wpierw się zaktrzusiła, a potem spojrzała dużymi oczami jakby mówiła " Oszalałeś?! ".
- Ale pomyśl, Maurycy byłby starszym bratem...
- Nie.
- Ale czemu? Mamy miejsce na drugie dziecko.
- A co jeśli będą bliźniaki?
- Poradzimy sobie z tym. Obiecuje.

Z samego rana Michalina zauważyła przybłędę. To był brązowy kot, w trakcie zabaw się okazało, że to była samiczka. Bardzo szybko się obie zaprzyjaźniły. Bo dłuższym zastanowieniu się przygarnęła do siebie. Nazwała ją Lara. Przynajmniej jakieś imię nie na M.

Maciej już nie naciskał z dzieckiem. Uznali, że jeśli ona nie chce to nie będzie ją do tego zmuszał. Co najwyżej Maurycy będzie jedynakiem. Mimo wszystko nie przestali się zabawiać w łóżku.

Tabletki nie zadziałały, gdyż Michalina jest w ciąży Tylko nie to... Nie chcieli już dziecka...

Michalina urządziła przyjęcie dla młodego. Właśnie kończył 6 lat! Przyprowadziła go do tortu, a Maciej jako głowa rodziny oraz słynny kuchmistrz zrobił hamburgery. Przyjęcie było udane, ale jednak musiał jechać do pracy. Godzinę później Michalina zaczęła rodzić na swojej po południowej drzemce w pidżamie. Na świat przyszła Milena Ździebełko. Maurycy ucieszył się, że będzie starszym bratem.



17. Rodzina Żeberko | Tura I

Rodzina Żeberko składa się z Barbary Żeberko oraz Pawła Antonima. Oboje nie mogą się doczekać dzieciątka jakie im przyjdzie na świat. Niestety od razu Paweł musiał pojechać do pracy. Nie dali mu wolnego ze względu na przeprowadzkę. Basia została sama aż do wieczora. Wieczorem zaczęła rodzić. Wydała na świat Huberta. Czarnoskórego chłopczyka. Miała nadzieje, że odziedziczy więcej po niej niż po Piotrku. Paweł wrócił po pracy to od razu pobiegł do syna. Był taki uroczy... Wieczorem ochrzcili łóżko i nowy dom.

A rano Basia przyprowadziła Huberta do tortu. Wyrósł na ślicznego czarnowłosego chłopczyka z afro. Pawełek po pracy zaczął go uczyć mówić. Basia nauczyła go toalety, a ostatnia rzecz czyli chodzenie nauczył jego tatuś.