Od autorki:
Albo mogłam zrobić krótki wpis dotyczący jednej rodziny albo zrobić trochę przydługawy. Wybrałam drugą opcję.
7. Rodzina STUPAJKA | Tura XVI
Rano wszyscy pojechali do siebie - Filip i Weronika do szkoły, Waldek z Robertem do pracy i w domu została damska część -Zuzanna oraz jej ciężarna córka Wanda, która chciała porozmawiać kiedy najstarsza pani domu odpoczywała w łóżku. Nie zdążyła wydusić żadnego słowa, kiedy odeszły jej wody. Na świat przyszła dziewczynka, Wanessa. Była tak zmęczona, że to babcia Zuzia musiała nakarmić najmłodszą członkinię rodziny. Kiedy Waldemar się dowiedział jak najszybciej przyjechał do domu, by poznać córeczkę.
Niestety Zuzanna i Robert nie nacieszyli się długo swoją drugą wnuczką. Tego samego dnia, ale wieczorem odeszli do drugiego świata. On przy tancerkach hula, a ona widząc śmierć najdroższego spadł jej wskaźnik aspiracji do czerwoności i nie miała tyle szczęścia do mrocznego kosiarza.
Minął rok. W rocznicę śmierci rodziców Wandy i Filipa odbyły się urodziny jedynego syna rodziny Stupajki oraz najmłodszej jej członkini, Wanessy. Nie musieli się zbytnio śpieszyć. To była sobota więc imprezę mogli zacząć w samo południe. Pierwszy do tortu poszedł chłopak, a po chwili do drugiego przyprowadziła świeżo upieczona mama.
Wanda i Waldemar byli tak długo ze sobą, że zapomnieli ''zalegalizować'' związek. Szybko się przebrali w najlepsze ubrania i wśród rodziny wzięli szybkie oświadczyny i ślub.
Wieczorem Filip zaprosił Aarona. Od dawna między nimi iskrzyło i dzisiaj się chciał odważyć go pocałować. Musiał to zrobić niespodziewanie, żeby Aaron go nie uderzył. Wiedział, że jest wojskowym. Jednak widać było, że sam tego chciał od dawna. Każdemu z nich zareagowało między nogami. Postanowili to wykorzystać kiedy wszyscy spali.
8. Rodzina CYMBERGAJ | Tury Zakończone
9. Rodzina STUDENCIAKI| Tury Zakończone
10. Rodzina PRZYPADEK | Tura XII
Cała rodzina - Amelia wraz z synem Czarkiem oraz z przyszłą synową Łucją postanowili się przeprowadzić do domu jednorodzinnego dwie ulice dalej. Zabrali tyle ile się zmieściło w ciężarówce, ostatni raz zerknęli na mieszkanie w którym chłopak się wychował i pojechali.
Dom był o wiele, wiele większy niż te małe mieszkanko w apartamentowcu. Czarek nie umiał się odnaleźć, Amelia tak samo, ale dla Łucji to był niemal, że "powrót" do życia jaką ją nauczyła mama Eliza.
Wieczorem, kiedy wszyscy wrócili z pracy zasiedli do kolacji w nowym domu, w nowej kuchni, w nowej jadalni. We wszystko nowej. Kiedy wszyscy się najedli, ruszyli do sypialni. Młoda para miała jeszcze dużo energii, którą postanowili wykorzystać.
Kiedy rano wszyscy pojechali do pracy, a Łucja została w domu zaprosiła Jarka na małe co nieco. Jakoś nie czuła się zaspokojona wieczornymi igraszkami. Na całe szczęście mężczyzna wiedział co kobieta chciała. Chwilę jeszcze pobyli ze sobą, a potem musiała się z nim pożegnać. Nie miała za dużo czasu i musiała posprzątać miejscie, w którym zdradziła Czarka. Nie czuła się winna.
W ostatnim dniu tury odbył się ślub w ogrodzie przy rodzinie i przyjaciołach. Nikt nie wiedział, że Łucja zaprosiła kogos, kogo Amelia nie widziała od lat. Skąd wiedziała gdzie mieszka? Co jest grane?! Musiała porozmawiać z Łucją. Niestety zaczęła na nią krzyczeć. Nikt nie rozumiał czemu. Czarek podszedł i zaczął wypytywać o co chodzi. Amelia z trudem opowiedziała o tym mężczyźnie - Jarosławie Ósemce, który był jego ojcem, a przyszłym teściem Łucji. Niestety czas ich gonił i musieli pójść wreszcie sprzed ołtarz. Tam kiedy powiedziała "Tak" zrozumiała błąd. Nie chciała wychodzić za Czarka, ale było już za późno. Kiedy wszyscy weszli do środka rozpłakała się. Musiała się szybko uspokoić bo mieli pokroić tort. Wesele było udane, a zaraz po nim pojechali na wakacje. Każdemu kotliły się myśli - Łucji o tym, dlaczego wyszła za Czarka, a Czarkowi dlaczego jego matka ukrywała ojca? Tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi. W trakcie podróży nie zamienili żadnego słowa dopóki nie dotarli na wyspę Tikki.
11. Rodzina BĄBEL | Tura XI
Wieczorem głowa rodziny, Radek Rondo miał urodziny. Chciał jako senator spędzić go w gronie rodziny dlatego zaprosił córkę z zięciem. Kiedy się z nimi przywitał poszedł do tortu stać się emerytem. Od dzisiaj w domu mieszkali 3 staruszkowie + 1 dorosły, w tym Eliza była jedyną kobietą. Kiedy jubilat był sam ze żonką sprawdzili czy mieli jeszcze tyle energii jak kiedyś.




