czwartek, 10 października 2019
Tura 14 Cz. 1
1. Rodzina ŹDZIEBEŁKO | Tura XIV (14)
Petunia w połowie tury pożegnała się ze światem i z rodziną. Dom oddała Lilii, której wiedziała, że się zaopiekuje gospodarstwem. Córka godzinę po śmierci postanowiła spełnić swoje marzenie, żeby porozmnażać psy, oddawać do schroniska żeby inne osoby w Kaczym Sadzie mogły zaadoptować. Suczka do reprodukcji miała na imię Cicha. Od razu Lilia pokazała, że raczej cały zwierzyniec będzie mieszkał na dworze.
Jagoda wiedząc o sytuacji w rodzinie Bąbel (Melisa, Klara oraz Agatka) postanowiła podarować trochę pomidorów (których liczba wynosiła 72).
2. Rodzina FIOŁEK | Tura XIV (14)
Tytania uwielbiała w trakcie jedzenia rzucić Biance coś na podłogę pomimo upomnień rodziców.
Z samego rana Cygańska Swatka postanowiła zostawić rodzinie lampę dżina. Wszystkie życzenia będzie miała nasza droga Tytania, która dostanie ją jak będzie dorosła. Na razie miał Xavery.
Pomiędzy Xaverym a Kingą rozpaliło się na nowo. Kiedy tylko mogli szli na najwyższe piętro domu i bawili się. Byli pewni, że Kinga przeszła menopauzę więc nie musieli się obawiać drugiego dziecka.
3. Rodzina ANTONIM | Tura XIV (14)
Pomiędzy braćmi zaczynało coś zgrzytać. Paweł starał się za każdym razem naprawiać Rogusa, który był sługusem od świętej pamięci Wojtka Cymbergaja. A Piotrek? Mu to było obojętnie co się dzieje w domu. Jednak młodszy braciszek nie wiedział, że jego kochana Basia lubi sie z nim przytulać. Było im ze sobą dobrze tak, że wylądowali razem w łóżku. Długo nie poleżeli. Piotrek musiał jechać do pracy, a Paweł wracał z awansem. Uczcili to w łóżku.
Paweł na kolacji rozpoczął temat o dziecku. Chciałby założyć rodzinę, z nią. Także wziąć ślub i to jak najszybciej. Dwie godziny później okazało się, że Basia jest w ciąży. Powiedziała narzeczonemu w łóżku. Ten z radości zaczął ją całować i sie zabawili.
Kiedy Basia była w zaawansowanej ciąży uznali, że pora się przeprowadzić. Piotrek od razu chwycił za telefon i zaprosił Elę. Chciał, żeby się przeprowadziła do niego. Zgodziła się!
4. Rodzina PESZEK (Fatum) | Tura XIV (14)
Gustaw zaprosił wieczorem Barbarę Motorek. Wystarczył malutki flircik, żeby oboje się w sobie zakochali. Chłopak postanowił się dopytać o parę szczegółów; okazało się, że Basia była Baranem jak on, a także miała te same pragnienie życiowe.
Rano Julia próbowała jeszcze raz porozmawiać z Calistą na temat dziecka. Nie będzie musiała się nawet nim opiekować. Wszystko Julka z chęcią będzie robiła. Ważne, żeby była przy niej i ją kochała. Po dłuższej namowie Calista się zgodziła, ale miała jeden warunek - Ciążę będzie nosiła Julia. Musiała więc umówić się z lekarzem na In Vitro. Mogli dopiero za dwa lata (dwa dni). No nic, zaczekają.
Po pracy Gustaw przyprowadził Basię, ale w tym samym czasie wróciła Calista z Danielą Kwiatek. O dziwo, to z nią miał większą chemię niż z Basią. Może coś będzie z tego? Po chwili usłyszeli krzyk. Julia była tak rozkojarzona, że wywołała pożar! Calista zachowała zimną krew i zgasiła.
Caliście coraz bardziej się nudziło w małżeństwie. Gustaw co chwilę przyprowadzał Basię, a czuła jak przy niej mocniej zabiło serce. Tak samo jak na początku związku z Julką. Właśnie... nie było jej. Zaryzykowała małym flircikiem! Basia była tak uroczo nieśmiała.
Rano nadszedł dzień w którym Julia mogła pojechać do kliniki! Pożegnała się z Calistą, która musiała jechać do pracy. Po kilku godzinach Julia wróciła. Teraz musieli czekać.
5. Rodzina BĄBEL | Tury zakończone
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz